Wesele

Alkohol na weselu – jaki alkohol wybrać na wesele?

alkohol na wesele
alkohol na wesele

Klasyczne polskie wesele może obejść się bez wielu rzeczy. Zamiast zespołu może być DJ, zamiast rolady, drób. Zamiast konkursów weselnych może być pokaz filmu, zdjęć czy nawet występ kabareciarza. Jedyną rzeczą, która musi pojawić się na weselu jest alkohol. Jaki i ile? Tego dowiecie się w tym tekście.

Polskie wesele składa się z trzech elementów. Tańców, jedzenia i picia. Praktycznie nikt nie wyobraża sobie, by którejś z tych rzeczy mogło zabraknąć. Goście przychodzący na wesele liczą, że dobrze zjedzą, napiją się i pobawią na parkiecie. Dlatego by zapewnić im miłe wspomnienia z naszego najpiękniejszego dnia w życiu, powinniśmy dobrze zatroszczyć się o każdą z tych części składowych imprezy. Jeśli jednak wybór DJ czy zespołu ogranicza się do decyzji personalnych tak, np. alkohol to seria pytań „co?”, „ile?”, „jak?”, „kiedy?”. Postarajmy się zatem znaleźć odpowiedzi na te pytania.

Wódka – podstawowy alkohol na wesele

Jeśli mówimy o alkoholu na wesele, pierwszym przychodzącym nam na myśl jest wódka. „Czysta” stanowi nieodłączny element wesela i tego alkoholu, jak zresztą każdego innego, nie może zabraknąć. Jak wybrać wódkę? Obecnie minął już czas domowej produkcji weselnej. Mało kto robi przepalanki, rozdziela i butelkuje alkohol przed weselem. Obecnie najczęściej młoda para udaje się do hurtowni i tam kupuje pożądany trunek. Wśród bogatej oferty najlepiej wybrać sprawdzone wody ogniste. Wesele nie jest dobrym miejscem na eksperymenty. Każdy z gości ma swoje własne smaki, niemniej jednak istnieje kilka marek, znanych i szanowanych przez wszystkich. To właśnie im powinno poświęcić się największą uwagę. Owszem, można odejść od klasyki i wybrać szerzej nieznaną markę. W takim wypadku warto jednak wypróbować ją wcześniej. Niedobra wódka zostanie bowiem długo w pamięci gości weselnych.

Wino na weselu – białe czy czerwone?

Wino, kolejny alkohol, który powinien znaleźć się na weselu. Pisząc o winie spokojnie można obalić mit mówiący o tym, że jest to typowo damski trunek. Panie potrafią dotrzymać kroku mężczyznom w piciu wódki, a wielu mężczyzn z chęcią weźmie do ręki kieliszek dobrego wina, zwłaszcza podczas posiłku. Jakie wino podać? Teoretycznie, jeśli wino ma być serwowane do posiłku to wszystko zależy od mięsa. W praktyce wiele osób sięga po kieliszek wina, gdy chce odetchnąć od wódki. Dlatego też najlepszym rozwiązaniem jest zakup po połowie białego i czerwonego wina. Jeśli jest gorąco można pokusić się o zmianę proporcji 2/3 1/3 na rzecz białego. Co zaś do tego, czy ma być ono wytrawne czy słodkie, my skłanialibyśmy się jednak ku lekkim półwytrawnym. Potrafią one delikatnie orzeźwić pijącego i będą dobrze łączyć się ze słodkimi przekąskami.

Piwo na weselu? – Jak najbardziej!

Piwo, sprawdza się zwłaszcza w ciepłe, letnie dni. Kufel złocistego napoju z pianką doskonale gasi pragnienie, odżywia organizm i stanowi dobrą alternatywę dla ludzi nieprzepadających za wódką.

Niemniej jednak dobre piwo, to te zimne i świeże. Dlatego najlepiej serwować je z dystrybutora.

Whisky, koniaki, brandy

Whisky, koniaki, brandy itp. Alkohole „kolorowe” to bardzo niebezpieczny temat. Z jednej strony barek markowych trunków potrafi podnieść prestiż imprezy i na pewno znajdzie się na niego wielu amatorów. Z drugiej jednak strony, każdy doskonale wie, jak źle może skończyć się „mieszanie”.

Jeśli jednak chcemy zaryzykować to postawny na whisky, koniak, brandy czy burbon. Jeśli chcemy, możemy na stole umieścić też ziołówki (nadadzą się po obfitym posiłku) czy destylaty takie jak np. śliwowice.

Domowe specjały – własne wyroby alkoholowe

Coraz popularniejsze na weselach stają się swojskie stoły, z wiejskimi przysmakami takimi jak smalec, kiełbasa czy szynka z wędzarni. Podobnie jest z alkoholami. Nalewki domowej roboty to hit ostatnich lat. Mocne, nieraz i 60% alkohole o smaku malin, wiśni, porzeczek czy truskawek momentalnie znikają z butelek. Nalewki, zwłaszcza te słodkie są jednak bardzo zdradliwe. Kiedyś jeden ze znajomych naszej redakcji określił je jako „kompoty, po których nie da się wstać”. Trzeba więc z nimi uważać.

Szampan weselny

Na koniec warto wspomnieć o szampanie. To właśnie nim wznoszony jest pierwszy toast. W tym wypadku szampana rozumiemy najczęściej jako zwykłe wino musujące. Najlepiej podać wersję półsłodką, tak by maksymalnie zmniejszyć odsetek niezadowolonych. Powinniśmy go podać tylko na początku wesela. Jest to bowiem jeden z bardziej zdradliwych alkoholi, a pity w późniejszych fazach imprezy, zwłaszcza po oczepinach potrafi zdradziecko „dobić” gości.

Ile kupić wódki na wesele?

Ile wódki na wesele, to fundamentalne pytanie dla każdej młodej pary. Najczęściej podaje się pół litra na głowę. Jako „głowę” rozumiemy tu zarówno trzy letnie dziecko, 28-letniego mężczyznę, jak i 60-letnią kobietę. Nie chcemy oczywiście upijać małoletnich, ale liczony na nich alkohol powinien zrównoważyć większe zapotrzebowanie w innych grupach wiekowych. Wódki na weselu nie może jednak zabraknąć. Warto więc posiadać jeszcze spory zapas, jeśli okazałoby się, że nasze obliczenia przed weselem były zbyt niedoszacowane. Wódka pita przez gości weselnych, to jednak nie wszystko.

W wielu regionach kraju popularne są tak zwane „bramki” i inne sposoby na zatrzymanie orszaku weselnego. Tradycją jest, że w takiej sytuacji para młoda/świadek częstuje butelką zatrzymujących i składających życzenia. Jeśli droga korowodu prowadzi przez tereny lubujące się w tej tradycji, to możemy spotykać blokady nawet co paręnaście metrów. Należy o tym pamiętać.

Butelka weselnej może też być wręczana gościom jako prezent, gdy opuszczają wesele. W takiej sytuacji do ogólnej liczby butelek trzeba doliczyć po jednej dla każdej pary biorącej w nim udział.
Kolejną sprawą są konkursy. W nich najpopularniejszą nagrodą jest, a jakże, woda ognista. W tej kwestii trzeba więc porozumieć się z orkiestrą, DJ, wodzirejem czy inną osobą odpowiedzialną za rozrywki. A gdy już przy nich jesteśmy, im też należy się alkohol.

Ile kupić butelek wina na wesele?

Kwestia ilości wina na weselu jest sprawą otwartą. To państwo młodzi najlepiej wiedzą, czy ich goście są amatorami tego typu trunków. Niemniej jednak możemy założyć, że goście wypiją po 1-2 kieliszki do każdego obiadu, kolacji, a potem będą się nim częstować mniej więcej po lampce na godzinę. Tutaj też warto wziąć pod uwagę dzieci, które zrównoważą dorosłych, którzy będą pić więcej.

Chcąc więc zorganizować wesele musimy liczyć się z wydatkiem kilkudziesięciu tysięcy złotych. Aby móc sprostać zadaniu, można zapoznać się z ofertą pożyczki bez zaświadczeń na raty (sprawdź na http://www.get-money.pl/aktualności/banki/pożyczka-przez-internet-bez-zaświadczeń-na-raty). To dodatkowy zastrzyk gotówki, który z całą pewnością się przyda.

Ile i jakie piwo na wesele?

Piwo najlepiej podać nie w butelkach, a lane z dystrybutora. Taki złocisty napój z pianką znajdzie wielu chętnych w gorących letnich miesiącach. O zużyciu piwa decyduje właśnie temperatura, klimat wesela, jak i smak gości. Najlepszy będzie standardowy, sprawdzony pils lany z dystrybutora. Co do ilości piwa, tutaj najlepiej dogadać się z właścicielem lokalu. Część będzie mogło wymagać od nas zakupu kega, inni rozliczą się z nami po weselu za kufle wypite przez gości. To drugie rozwiązanie jest o tyle ciekawe, że dzięki niemu możemy pokusić się o kilka różnych gatunków piwa.

Ile przygotować nalewek alkoholowych?

Napoje gatunkowe i nalewki, tutaj wszystko zależy od nas. Są to trunki dodatkowe, mające służyć bardziej degustacji, „przełamaniu smaku”, niż piciu na umór. Dlatego jeśli mówimy o whisky i jej podobnych, najlepiej liczyć po szklance na gościa, tym bardziej, że nie każdy po nią sięgnie.

Kwestia nalewek jest całkowicie indywidualna. Są tu trunki przygotowywane w zaciszu domowym. Tutaj wszystko zależy od tego, ile butelek udało nam się przygotować. W tej sytuacji niewielka ilość butelek może nawet świadczyć o ekskluzywności tej domowej nalewki.

„Jak” i „Kiedy” podawać alkohol na stół weselny?

Jak i kiedy podawać wódkę? Po pierwsze, wódka powinna być zimna, idealnie zmrożona. Można ją podawać w specjalnych wiaderkach wypełnionych lodem, dzięki temu dłużej utrzyma niską temperaturę. Wódka powinna być na stole już od samego początku imprezy. Często pierwszy toast „czystą” odbywa się jeszcze przed obiadem. Butelka powinna się znajdować co paru gości, tak by był swobodny dostęp do niej. Warto, by o wódkę zadbał starosta weselny. Powinien on obserwować sytuację i na bieżąco donosić trunek do tych stolików, gdzie akurat się skończył. Jest to o tyle ważne, że gdy damy gościom otwarty dostęp do zapasów wódki, skończy nam się ona zbyt szybko, bez względu na to, ile jej mieć będziemy.

Kieliszki do wina powinny znajdować się obok nakrycia dla każdego z gości. Podczas posiłku butelki wina mogą stać na stole. Później pozostałe warto ustawić na specjalnym, osobnym stoliku, wraz z dodatkowym kompletem kieliszków, tak aby każdy z gości mógł swobodnie podejść i nalać sobie upatrzonego wina.

Podobnie możemy postąpić z trunkami gatunkowymi i nalewkami. Osobny stolik z alkoholem będzie idealnym miejscem. Sprawi on, że na stołach będzie więcej miejsca. Spełniać będzie też funkcję integrującą gości weselnych, którzy nieraz przy degustacji wina czy koniaku ucinać będą sobie ciekawe rozmowy.

Piwo jak wspominaliśmy może być serwowane z dystrybutora przez obsługę sali. Jest to chyba najwygodniejsze rozwiązanie. Oddanie nalewaka w ręce niewprawionych gości może bowiem skończyć się plamami na ubraniach i piwem na parkiecie.

Barman na wesele

Warto wspomnieć o jeszcze jednym ciekawym rozwiązaniu, czyli zatrudnieniu profesjonalnego barmana. Jest to dość duży wydatek, ale w jego skład wchodzi już sporo alkoholu. Profesjonalny barman nie tylko przygotuje interesujące drinki, ale i pomoże utrzymać gości weselnych w dobrej kondycji do samego końca wesela. Wykorzystując kombinację alkoholi weselnych, kwaśnych soków, lodu itd. potrafi orzeźwić co bardziej „zmęczonych” gości.

Gdzie kupić alkohol na wesele?

Na koniec pozostaje jeszcze pytanie, gdzie najlepiej kupić alkohol na wesele. Jeśli mamy czas, warto przyjrzeć się ofertom zarówno sklepów, jak i hurtowi. Zakup 100-200 butelek wódki, parudziesięciu antałków wina w jednym miejscu to doskonała możliwość negocjacji cen. Mimo wszystko nie warto śpieszyć się z zakupem. Często bowiem możemy trafić na promocję, dzięki której zaoszczędzimy setki złotych, bowiem to właśnie alkohol, obok wynajęcia sali jest jednym z najdroższych elementów wesela, liczonym w tysiącach złotych.